I po świętach…

Święta, święta i po świętach. Ten wymiętolony przez nasz naród slogan możemy usłyszeć już o godzinie 21 w Wigilię, gdy najcięższa ciotka dopchnie karpia czwartym kawałkiem serniczka, aż do pierwszych łez.

I dzięki bogu, że już po. Tegoroczne Boże Narodzenie obrałem sobie za te, na którym pierwszy raz w życiu będę dorosły, zamiast przychodzić na gotowe i szczerzyć się do pierogów. Jezus Maria, nie sądziłem, że jest tyle z tym zachodu. Ale okej, jestem poważnym, osiągającym, ekhem, sukcesy człowiekiem i pełnoprawnym członkiem społeczeństwa, więc idę to w to. Idę w szał, idę w kolejki, idę w kolorowe banery, światełka i wszechobecne pawie pióra w tyłku.

Cały festyn przygotowań zacząłem od podniebnych wręcz założeń, że to ja przygotuję, na spółę z babcią, żarcie dla całej rodziny. Wiecie, odciążę ją, w końcu coś tam już umiem gotować i nie spalić przy tym połowy powiatu. Dostałem z tego tytułu całą listę zakupów z pozycjami tak egzotycznymi, że nawet nie wiedziałem, że da się to kupić. Olejek o aromacie pomarańczy do ciasta? Susz na kompot? Myślałem, że kompot po prostu pojawia się w piwnicy i jest pyszny sam z siebie, a nie, że faktycznie ktoś go robi. Mimo że zakupy rozplanowałem sobie na trzy dni i na różne godziny, i to w jednym z kilku dużych marketów w okolicy, to i tak zawsze kiblowałem te kilkanaście minut w kolejce. Koszmar. Pominę już tę bajońską sumę z paragonów. Nas jest tylko kilkoro przy stole, ale co, gdy zjeżdża się 30 osób i kolacja wygląda jak wesele z poprawinami? Na to trzeba już majątku Carringtona. A, jeszcze prezenty…

Rozdział drugi: gotowanie. Całe ono odbyło się pod ścisłym kierownictwem Mistrzyni Platynowego Rondelka, mojej babci kochanej. Prawdziwego fuhrera kulinariów. Ilość inwektyw i deprecjonujących zdań w moją stronę była niesamowita. Nie sądziłem, że na co dzień spokojna i wesoła babcia, na te kilka dni jest w stanie być prawdziwym poskramiaczem wiary w siebie i nadziei w lepsze jutro. Zupełnie jakby zeszłe 74 lata wszystko kumulowała w sobie, żeby teraz wypuścić atomowy grzyb w moją stronę. Cóż, zasikałem zęby i niemalże oczy, doprawiając bigos czy kręcąc masę na sernik. Z każdą chwilą coraz bardziej wątpiłem w swój pomysł z pomocą i wolałem w tym momencie leżeć, żeby w wigilijny wieczór jednak do tych pierogów się pocieszyć, zamiast lepić je ze łzami w oczach.

Gdy wszystkie dania już gotowe, wszystkie obelgi przyjęte do serca, wszystkie ręce opadnięte, czas poczekać na pierwszą gwiazdkę, czy na co się tam czeka w każdym z domów. Wigilia od lat na 18.00, wszyscy o tym wiemy. To zupełnie nie przeszkadza niektórym spóźnić się godzinę i zapomnieć prezentów za jednym zamachem. Jeszcze opłatek nie poszedł w obieg, a już kłótnie i oszczerstwa lecą po pokoju. Już wrze atmosfera. Ale ja, jak już wspomniałem, jestem dorosły i odpowiedzialny, więc nie wdaję się w czcze dysputy o powinnościach i wyczuciu chwili.

Siadamy do tego stołu cholernego. Choinka się świeci, wszyscy już w miarę spokojni siedzą na krzesłach. Barszcz dochodzi na ogniu w kuchni. Kto idzie po barszcz? Ten, kto ma najbliżej. Myślałem, że jak usiądę blisko wyjścia, to w razie awantury o polityce po prostu najszybciej wyjdę z czary ognia piekielnego, ale nie sądziłem, że ten pomysł obróci się przeciwko mnie. Poszedłem więc po cały gar czerwonego wywaru, żeby wlać każdemu przy stole – tak w teorii łatwiej, niż siedem razy ganiać z miseczkami. Idąc z garnkiem, starałem się wspiąć na wyżyny mojej motoryczności i opanowania, ale bezskutecznie. Potknąłem się o własną nogę, karmiąc śnieżnobiałą ścianę barszczem, a samemu lądując pod choinką w roli niezbyt chcianego prezentu.

Kurtyna.

15 komentarzy

  1. Stefan Miotełka pisze:

    Ja miałem nieco lepsze święta… Generalnie to było nawet spoko, tylko że szybko zaczyna się robić nieznośnie nudo.

    Ale u Ciebie na pewno nie było nudy! Przecież powódź z barszczu rozrusza każdą wigilię 😉

  2. Grażyna pisze:

    Jaki z tego morał: “śpiesz się powoli”

  3. Wojtek pisze:

    Zabawne, szczególnie literówka… zasikałem zęby 🙂
    Pozdrawiam

  4. ada pisze:

    Szybko się czyta Ciebie :))) fajnie. Pozdrawiam!

  5. Piotr Mikinka pisze:

    Właśnie skończyliśmy jeść drobny dziesięciokilowy garnek takiej sałatki, jak na zdjęciu. Doobra była 😀

    Barszczyk też, choć kto wie- może i ze ściany nabrałby dodatkowych tynkowych aromatów 😛

  6. Agnieszka Mazur pisze:

    Dobrze, że już po świętach. A jutro na szczęście sylwester – na pewno będzie wybuchowo i szampańsko.

    Ciekawe, czy dotrwamy do północy…

  7. Kathy Leonia pisze:

    ja po świętach czuję jak jak beczka:D na szczęście jeszcze tylko sylwester i wszystko wróci do normy 🙂 a żołądek odpocznie haha

  8. Bea pisze:

    Pierwsza samodzielna (lub wspólna nawet) organizacja Wigilii zaskoczyła niejednego… Po dziesięciu będzie lepiej, a może nawet wyślesz kogoś po barszcz. Choć tradycja mówi, że nie wolno wstawać od wigilijnego stołu.

  9. Małgorzata pisze:

    U nas święta minęły spokojnie. Przed nami Sylwester! Najlepszego w Nowym Roku

  10. Jerrcyshino pisze:

    Hi where i can buy
    http://amoxicillin500mg.club – amoxicillin 500 mg capsule ? Please help me found amoxicillin 500 mg
    Thanks!

  11. Mariojuivy pisze:

    Hello! nieudaczny.pl

    We offer

    Sending your business proposition through the feedback form which can be found on the sites in the contact section. Feedback forms are filled in by our software and the captcha is solved. The profit of this method is that messages sent through feedback forms are whitelisted. This technique raise the odds that your message will be open.

    Our database contains more than 25 million sites around the world to which we can send your message.

    The cost of one million messages 49 USD

    FREE TEST mailing of 50,000 messages to any country of your choice.

    This message is automatically generated to use our contacts for communication.

    Contact us.
    Telegram – @FeedbackFormEU
    Skype FeedbackForm2019
    Email – FeedbackForm@make-success.com

Pozostaw odpowiedź Wojtek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *